Kрасная Ербока - Журнал

Wybrany tekst: Księgi Erbokańskie - Rozdział III. Wybierz inny tekst

Księgi Erbokańskie - Rozdział III
Dodane przez Conrad Darosareier-Stattoerr dnia 2010.02.12 19:23
     Pierwsze w ruch poszły chorągwie teutońskie. Ich cechą rozpoznawczą, oprócz sztandarów w barwach teutońskich, były wielkie skrzydła doczepiane koniom oraz wielkie pióropusze przymocowane do hełmów rycerzy. Ci, którzy ośmielili się stanąć do bitwy z niezwyciężoną armią nowofurlandzką, ginęli zmiażdżeni strachem na sam ich widok.
     Tak, jak przewidywał generał Neumann, miasto nie było praktycznie przygotowane do obrony. Formowane na szybko chorągwie i oddziały wojsk wielkitriumwirowych zostały rozgromione przez rycerzy teutońskich. Kiedy kurz pierwszego natarcia opadł, generał rozkazał lekkiej jeździe oczyścić przejazd do Pałacu Triumwirów Arkońskich, który, jako drugi największy w Temidzie, książę Bogusław planował obrać sobie za siedzibę.
     Generał Neumann był jednym z najlepszych generałów swoich czasów. Odnosił liczne zwycięstwa, przy czym jego najbardziej spektakularną wygraną była bitwa pod sarmackim Grodziskiem, gdzie stanął on na czele wojsk dreamlandzkich.
     Kiedy tylko lekka jazda zabezpieczyła przejazd do Pałacu, książę Bogusław, wraz ze swoim orszakiem wyruszył osobiście zająć budynek. Wojsko arkońskie stawiało dzielny opór przeważającej dywizji nowofurlandzkiej, lecz szybko oddała pałac w ręce zdrajców.
     Zająwszy gabinet triumwira Arkony, książę Bogusław wysłał posła do Pałacu Triumwirów ze specjalnym listem. Pisał w nim, co cytuję:
     „Szanowni Triumwirowie Erbokańscy!
     Stanąłem dziś z wojskiem mym u bram Temidy wrogo zaatakowany przez waści wojska. I, przyznam, z niemałym trudem je pokonałem” – pisał książę, nadto umniejszając swojej przewadze. – „Uznałem swe zwycięstwo nad waści wojskami za swe wielkie osiągnięcie, a sam waści atak, za wyraz wrogości” – ciągnął swe wywody. – „Zatem – oczekujcie mnie waść panowie dnia jutrzejszego, kiedy słońce w swym najwyższym punkcie zasiądzie”.
     Cały dzień zszedł księciu Bogusławowi na planowaniu następnych ruchów oraz dyskusjach z generałem Neumannem. Kiedy zapadł zmrok, książę wydał wielką ucztą, w której uhonorował generała buławą hetmańską.
     - Gratuluję waszej książęcej mości wygranej – chwalił księcia kanclerz Albon. – Nikt inny lepiej by tego nie zrobił. Jutro te erbokańskie psy będą jadły waszej książęcej mości z ręki. Ulegną potędze waszej książęcej mości i poddadzą się, oddawszy stolec wielkitriumwirowskie w nasze ręce.
     - Dobrze wiesz, margrabio, że nie taki jest mój cel. Najważniejszy jest pokój między bratnimi narodami erbokańskimi, który tylko siłą można zaprowadzić.