Kрасная Ербока - Журнал

Wybrany tekst: Księgi Erbokańskle - Rozdział V. Wybierz inny tekst

Księgi Erbokańskle - Rozdział V
Dodane przez Conrad Darosareier-Stattoerr dnia 2010.07.18 01:00
     Kiedy pył ostatni już opadł, a wojska erbokańskie zostały pokonane ostatecznie, nadszedł czas na dokładną ocenę sytuacji. Triumwirowie zebrali się w kancelarii Skabe Triumwirów w oczekiwaniu na gońca księcia Bogusława.
     Atmosfera stawała się z minuty na minutę coraz bardziej napięta. Triumwirowie patrzyli na siebie coraz bardziej nerwowym wzrokiem. Tylko pałacowi urzędnicy przerywali ciszę przynosząc różne pisma księciu Erykowi do podpisania. Nikt nie mógł uwierzyć, że struktury tak potężnego państwa mogły lec w gruzach w przeciągu parunastu minut.
     - Wiadomość dla triumwira Aleksandra z dworu w Sabannie – zaanonsował jeden z urzędników wchodząc do kancelarii.
     - O, to do mnie. W końcu jakaś odmiana – spróbował rozluźnić atmosferę triumwir Aleksander. Urzędnik podał mu pismo i czekał na kolejne rozkazy. Triumwir zaczął czytać pismo i nagle przerwał. – Proszę, by opuścił nas pan na chwilę – powiedział wskazując drzwi urzędnikowi, który niezwłocznie polecenie wykonał. – Mam dla nas, panowie, nieciekawe wieści. Panowie arkońscy postanowili przyłączyć się do księcia Bogusława. Zgodnie z procedurami wybrali nowego triumwira prowincji.
     - Tak to jest, jak się daje chłopom za dużo wolności... – rozpoczął triumwir Alastor.
     - Cisza! Zgodnie z prawem Triumwiratu powinieneś opuścić natychmiast Skabe. Z oczywistych względów utrzymuję cię na stanowisku triumwira.
     - Ale... to jest niezgodne z aktem założycielskim! – zaprotestował triumwir Alastor.
     - Jeżeli ma pan jakieś zastrzeżenia, to poinformuję pana, iż sąd administracyjny, mimo takiego a nie innego stanu rzeczy, wciąż funkcjonuje – ostatecznie ukrócił dylematy triumwira Alastora książę Eryk.
     W niecałe pięć minut później wśród rzeszy urzędników pojawił się generał Neumann. Poinformował on, iż książę Bogusław zamierza przybyć na obrady Skabe. Po wygłoszeniu wszystkich grzecznościowych formułek generał wycofał się. Chwilę później do kancelarii wkroczył dumnie książę Bogusław.
właśnie oglądnąłem film Kick-Ass! Pasuje do tej sytuacji:)
Dodane przez Bogusj Cubalibre dnia 2010.07.18 01:19
Heh :D. W ogóle cieszę się, że ktoś tu zagląda :D. Ten kawałek napisałem z 10 dni temu... wolę, żeby takie rzeczy "przeleżały" i wysyłać je na chłodno niż potem wstydzić się za głupoty xD. Ja sam oglądam teraz z bratem X-MEN: Wolverine czy jak to się tam nazywa :D.
Dodane przez Conrad Darosareier-Stattoerr dnia 2010.07.18 01:26