Kрасная Ербока - Журнал

Wybrany tekst: Księgi Erbokańskie - Rozdział IV. Wybierz inny tekst

Księgi Erbokańskie - Rozdział IV
Dodane przez Conrad Darosareier-Stattoerr dnia 2010.07.08 15:03
     - Triumwirze! Wojska nowofurlandzkie stoją pod miastem – poinformował księcia Eryka jeden z jego podwładnych.
     - Rozumiem. Nie mamy innego wyjścia. Proszę postawić wszystkie chorągwie w stan pogotowia i sprowadzić tutaj wszystkich triumwirów – zakomenderował ostrym tonem triumwir.
     Chwilę potem w gabinecie księcia pojawili się panowie Aleksander i Alastor. Gospodarz poinformował ich o zaszłych wydarzeniach, po czym wywiązała się taka oto rozmowa.
     - Proponuję ewakuację Pałacu razem z całym skarbcem – rzekł książę Alastor. – Nie możemy pozwolić, by to wszystko dostało się w jego ręce.
     - Nie ma się co martwić. Nie pokona naszych wojsk – zapewnił triumwir Eryk.
     - To są mżonki. Nie jesteśmy przygotowani na uderzenie tak dużego wojska – odparł książę Aleksander. – Zmiecie nas w proch. Według naszych informacji ma około czterech-pięciu tysięcy woja.
     Nagle szum wielki i wrzawa przeogromna stała się na przedpolu Temidy, a ogłosy jej do gabinetu triumwirów dobiegały. Szczęk metalu, rumor zbroi, uderzenia mieczem o miecz. Bitwa.
     Przegrana. Triumwirowie nie mieli czasu nawet się rozeznać w sytuacji, kiedy ichnie wojska, pod naporem armii bogusławskiej, wycofały się wprost na podwórze pałacu triumwirowskiego.
HA!
Dodane przez Bogusj Cubalibre dnia 2010.07.08 18:11